W związku z tym, że zdaję sobie sprawę, że rozpętywane na moim blogu kłótnie ze mną mają podtekst polityczny i nie mają nic wspólnego z brakiem chęci z mojej strony do dialogu, rozmowy (bo tych nigdy nie odmawiam), to oświadczam, że zaprzestaję publikacji stronniczych komentarzy pod moimi postami do czasu, aż się emocje wyciszą i nie będą "pożywką" dla wpisów mimochodem w osobnym świecie. Nie można tak po ludzku usiąść przy kawie i powiedzieć mi, o co chodzi? Zapraszam do rozmowy i zapraszam do pokojowego rozstrzygania problemów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz