poniedziałek, 6 lutego 2012

sprostowanie drugie

W dniu 28 X 2011r. została upubliczniona informacja dotycząca  przebiegu X Sesji Rady Gminy o następującej treści: "Kiedy przewodnicząca Rady odczytała pismo o zmniejszenie moich godzin przy tablicy z 8 do 6, zapadła głucha cisza. Jakby zdarzyło się coś niestosownego. Na szczęście przerwał ją Wójt głosem wspierającym, a po nim przewodniczący komisji rewizyjnej. Powiedział, że radni w komisji jednogłośnie przychylają się do wniosku (?!). Przewodnicząca komisji oświaty nie zabrała głosu, przewodnicząca komisji budżetu także. Co więcej, na posiedzeniu komisji budżetowej w ogóle nie odczytano pisma, mimo, iż przewodnicząca rady przekazała je przewodniczącej komisji. (?!) Bardzo ciekawe. I co dalej? Ano radni nie wiedzieli, co z tym fantem zrobić dalej, bo nikt nie przygotował stosownej uchwały i nie było nad czym głosować"


Chcę się odnieść do zacytowanej informacji zapisanej czerwoną czcionką (kolor czcionki-K. Ołdak).
To prawda, że nie odczytałam pisma na posiedzeniu Komisji Budżetu, Rolnictwa, Bezpieczeństwa, Rozwoju Społeczno - Gospodarczego w dniu 25 X 2011r. Nie mogłam go odczytać, bo go nie otrzymałam. 
W dniu 3 XI zwróciłam się do autora bloga o zamieszczenie sprostowania i przeprosin. Niestety nie ma ich do dzisiaj. Jakiegoś listopadowego dnia pojawiło się tylko w tym samym poście tajemnicze słowo podobno i treść zdania zapisanego czerwoną czcionką została zmieniona na : Co więcej, na posiedzeniu komisji budżetowej w ogóle nie odczytano pisma, mimo, iż podobno przewodnicząca rady przekazała je przewodniczącej komisji. (?!) 
Czyli autor bloga dodając do tego zdania słowo podobno miał w tym momencie wątpliwości, czy takie pismo otrzymałam. I słusznie.
Na Sesji w dniu 6 grudnia 2011r. wyjaśniłam, że nikt mi nie przekazywał pisma i nikt nie prosił o zmianę porządku posiedzenia Komisji w dniu 25 X. Przewodnicząca RG poinformowała mnie, że przyjdzie na posiedzenie Komisji po czym  w dniu 25 X (dzień komisyjny) oznajmiła, że nie przychodzi. I tyle. Moje pytanie o zasadność zmiany porządku odebrała jako brak zgody, co nie miało miejsca. Po krótkiej wyjaśniającej dyskusji, Pani Przewodnicząca potwierdziła, że nieuczestniczenie w posiedzeniu Komisji Budżetu, to była jej decyzja
Słowa wypowiedziane na Komisji Rewizyjnej będące nieświadomym błędem Pana Wójta nie mogą być żadnym dowodem.  Liczą się fakty.
I znów mogę to potwierdzić tekstem z protokołu z posiedzenia Rady Gminy. Gdy zajdą konieczne okoliczności- zamieszczę je.  


Mówienie "Prawda jest najważniejsza"-zobowiązuje. Myślicie Państwo, że doczekam się sprostowania i przeprosin? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz