Chcę się odnieść do zacytowanej informacji zapisanej czerwoną czcionką (kolor czcionki-K. Ołdak).
To prawda, że nie odczytałam pisma na posiedzeniu Komisji Budżetu, Rolnictwa, Bezpieczeństwa, Rozwoju Społeczno - Gospodarczego w dniu 25 X 2011r. Nie mogłam go odczytać, bo go nie otrzymałam.
W dniu 3 XI zwróciłam się do autora bloga o zamieszczenie sprostowania i przeprosin. Niestety nie ma ich do dzisiaj. Jakiegoś listopadowego dnia pojawiło się tylko w tym samym poście tajemnicze słowo podobno i treść zdania zapisanego czerwoną czcionką została zmieniona na : Co więcej, na posiedzeniu komisji budżetowej w ogóle nie odczytano pisma, mimo, iż podobno przewodnicząca rady przekazała je przewodniczącej komisji. (?!)
Czyli autor bloga dodając do tego zdania słowo podobno miał w tym momencie wątpliwości, czy takie pismo otrzymałam. I słusznie.
Na Sesji w dniu 6 grudnia 2011r. wyjaśniłam, że nikt mi nie przekazywał pisma i nikt nie prosił o zmianę porządku posiedzenia Komisji w dniu 25 X. Przewodnicząca RG poinformowała mnie, że przyjdzie na posiedzenie Komisji po czym w dniu 25 X (dzień komisyjny) oznajmiła, że nie przychodzi. I tyle. Moje pytanie o zasadność zmiany porządku odebrała jako brak zgody, co nie miało miejsca. Po krótkiej wyjaśniającej dyskusji, Pani Przewodnicząca potwierdziła, że nieuczestniczenie w posiedzeniu Komisji Budżetu, to była jej decyzja.
Słowa wypowiedziane na Komisji Rewizyjnej będące nieświadomym błędem Pana Wójta nie mogą być żadnym dowodem. Liczą się fakty.
I znów mogę to potwierdzić tekstem z protokołu z posiedzenia Rady Gminy. Gdy zajdą konieczne okoliczności- zamieszczę je.
Słowa wypowiedziane na Komisji Rewizyjnej będące nieświadomym błędem Pana Wójta nie mogą być żadnym dowodem. Liczą się fakty.
I znów mogę to potwierdzić tekstem z protokołu z posiedzenia Rady Gminy. Gdy zajdą konieczne okoliczności- zamieszczę je.
Mówienie "Prawda jest najważniejsza"-zobowiązuje. Myślicie Państwo, że doczekam się sprostowania i przeprosin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz